Kremowa, wyraźnie serowa i przyjemnie pieprzna — taka właśnie powinna być zupa serowa z klopsikami. W jednej misce łączy gładki, gęsty bulion z delikatnymi mięsnymi kulkami, które wchłaniają smak warzyw i sera. Dobrze rozgrzewa, syci bez dokładania drugiego dania i daje ten domowy efekt, którego oczekuje się od obiadu w chłodniejszy dzień. W tej wersji zupa wychodzi aksamitna, ale nie ciężka, a klopsiki pozostają miękkie, nie gumowate.
Składniki na zupę serową z klopsikami
Porcja dla 4-6 osób. Najlepiej sprawdza się ser, który dobrze się topi i ma wyraźny smak, ale nie dominuje całkowicie bulionu.
- Na klopsiki: 500 g mielonego mięsa z indyka lub kurczaka, 1 małe jajko, 2 łyżki bułki tartej, 1 mała cebula drobno starta lub bardzo drobno posiekana, 1 ząbek czosnku, 1/2 łyżeczki soli, 1/3 łyżeczki pieprzu, 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
- Na zupę: 1,5 l bulionu drobiowego lub warzywnego, 2 średnie marchewki, 1 pietruszka, 2 ziemniaki, 1 mała cebula, 1 pora (biała część), 2 ząbki czosnku, 2 łyżki masła, 1 łyżka oleju
- 200 g sera cheddar, 150 g goudy lub edamskiego, 100 ml śmietanki 30%
- 2 łyżki mąki pszennej
- 250 ml mleka
- 1/2 łyżeczki tymianku
- 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
- 1 liść laurowy, 2 ziarna ziela angielskiego
- sól i świeżo mielony pieprz do smaku
- opcjonalnie do podania: szczypiorek, natka pietruszki, grzanki, podsmażony boczek
Przygotowanie zupy serowej z klopsikami
- Przygotować klopsiki. Mięso przełożyć do miski, dodać jajko, bułkę tartą, cebulę, przeciśnięty czosnek, sól, pieprz i paprykę. Wymieszać krótko, tylko do połączenia. Zbyt długie wyrabianie zagęszcza masę i klopsiki robią się zbite. Odstawić na 10 minut, żeby bułka wchłonęła wilgoć.
- Uformować małe kulki. Najlepiej wielkości orzecha włoskiego — w zupie gotują się równomiernie i wygodnie nakładają na łyżkę. Dłonie można delikatnie zwilżyć zimną wodą, wtedy masa nie klei się do palców.
- Przygotować bazę warzywną. Marchew, pietruszkę i ziemniaki obrać. Marchew i pietruszkę pokroić w drobną kostkę lub półplasterki, ziemniaki w małą kostkę. Cebulę posiekać, pora dokładnie opłukać i pokroić w cienkie półplasterki, czosnek drobno posiekać.
- Zeszklić warzywa. W dużym garnku rozgrzać masło z olejem. Wrzucić cebulę i por, smażyć na średnim ogniu około 4-5 minut, aż zmiękną, ale nie zbrązowieją. Dodać czosnek, marchew i pietruszkę, mieszać jeszcze przez minutę. Taki początek daje pełniejszy smak niż wrzucenie wszystkiego od razu do bulionu.
- Zalać bulionem i podgotować. Dodać ziemniaki, liść laurowy, ziele angielskie, tymianek i wlać bulion. Doprowadzić do lekkiego wrzenia, po czym zmniejszyć ogień. Gotować 10 minut, aż warzywa zaczną mięknąć.
- Dodać klopsiki. Wkładać je partiami do delikatnie pyrkającej zupy. Nie mieszać od razu energicznie, żeby się nie rozpadły. Po 2-3 minutach można lekko poruszyć garnkiem albo bardzo ostrożnie zamieszać łyżką. Gotować kolejne 12-15 minut, aż klopsiki będą ugotowane w środku, a ziemniaki miękkie.
- Przygotować serową bazę. W rondelku podgrzać mleko. Wsypać mąkę i dokładnie roztrzepać rózgą, żeby nie było grudek. Dodać śmietankę i podgrzewać na małym ogniu, aż całość lekko zgęstnieje. Następnie wsypać starty cheddar i goudę, cały czas mieszając. Gdy sery całkowicie się rozpuszczą, doprawić gałką muszkatołową i sporą szczyptą pieprzu.
- Połączyć zupę z serem. Z zupy wyjąć liść laurowy i ziele angielskie. Do rondelka z masą serową wlać 2-3 chochelki gorącego płynu z garnka, wymieszać i dopiero wtedy przelać całość do zupy. To wyrównuje temperaturę i zmniejsza ryzyko zwarzenia.
- Podgrzać, ale nie gotować mocno. Po dodaniu sera zupa powinna tylko delikatnie parować. Intensywne gotowanie może sprawić, że tłuszcz oddzieli się od sera, a konsystencja zrobi się ziarnista. Całość gotować jeszcze 2-3 minuty na bardzo małym ogniu, doprawić solą i pieprzem.
- Odstawić na chwilę przed podaniem. Po wyłączeniu palnika warto dać zupie 5 minut odpoczynku. Smaki się wyrównują, a konsystencja lekko gęstnieje. Podawać ze szczypiorkiem, natką albo chrupiącymi grzankami.
Jeśli zupa ma być wyjątkowo gładka, ser należy zetrzeć na drobnych oczkach i dodawać do ciepłej, nie wrzącej bazy. Kostki sera wrzucone bezpośrednio do garnka topią się nierówno i łatwiej robią grudki.
Jak uzyskać idealnie kremową zupę serową
W tym daniu najczęściej problemem nie są klopsiki, tylko konsystencja samej zupy. Powinna być wyraźnie gęsta, ale nadal płynna, tak by dało się ją nalać bez wrażenia jedzenia sosu. Jeśli po dodaniu sera wydaje się zbyt rzadka, wystarczy podgrzewać ją kilka minut dłużej na małym ogniu. Jeśli zrobi się za gęsta, najlepiej dolać trochę gorącego bulionu, nie zimnej wody.
Jaki ser najlepiej wybrać do zupy serowej z klopsikami
Najlepiej sprawdza się połączenie dwóch serów. Cheddar daje kolor i konkretny, lekko ostry smak, a gouda albo edamski łagodzą całość i poprawiają ciągliwość. Sam cheddar bywa zbyt dominujący, z kolei sama gouda daje smak zbyt delikatny. Dobrze unikać serów bardzo wilgotnych, pakowanych w plastry do kanapek — topią się szybko, ale często zawierają dodatki, które zmieniają teksturę zupy.
Ser powinien być starty tuż przed użyciem. Gotowe mieszanki tarte są wygodne, ale często mają dodatek skrobi lub substancji przeciwzbrylających, które utrudniają uzyskanie gładkiej bazy. W zupie czuć to bardziej niż w zapiekance czy sosie do makaronu.
Jak nie zwarzyć zupy serowej
Najważniejsze są trzy rzeczy: umiarkowana temperatura, zahartowanie bazy serowej i cierpliwość. Ser nie lubi gwałtownego zagotowania, dlatego po jego dodaniu ogień powinien być minimalny. Dobrze działa też wcześniejsze połączenie sera z mlekiem i śmietanką, a dopiero później z bulionem. Dzięki temu tłuszcz rozkłada się równiej.
Jeśli mimo wszystko pojawi się lekka ziarnistość, zupę można uratować. Wystarczy zdjąć ją z ognia i energicznie wymieszać rózgą. W trudniejszym przypadku pomaga krótkie zmiksowanie ręcznym blenderem, ale delikatnie i tylko samej bazy, bez rozdrabniania klopsików.
Podawanie i dodatki do zupy serowej
Ta zupa najlepiej smakuje bardzo ciepła, podana od razu po krótkim odpoczynku. Dobrze pasuje do niej pieczywo z chrupiącą skórką, grzanki czosnkowe albo podsuszona bagietka. Jeśli obiad ma być bardziej konkretny, można dorzucić kilka plasterków podsmażonego boczku lub garść prażonej cebulki, ale bez przesady — dodatki nie powinny zagłuszać smaku sera.
Zioła warto dodać dopiero na końcu. Szczypiorek daje świeżość, natka pietruszki lekko odciąża całość, a odrobina świeżo mielonego pieprzu wzmacnia aromat. Dla osób, które lubią bardziej wyraziste zupy, dobrze działa też odrobina musztardy dijon wmieszana już po wyłączeniu ognia — około pół łyżeczki na cały garnek wystarcza.
Klopsiki można wcześniej lekko obsmażyć na patelni, jeśli zależy na bardziej pieczonym aromacie. Wtedy do zupy trafiają już lekko ścięte z zewnątrz i jeszcze lepiej trzymają kształt.
Przechowywanie i odgrzewanie
Zupa serowa z klopsikami nadaje się do przechowywania, ale najlepiej smakuje pierwszego dnia. Po nocy w lodówce zwykle jeszcze bardziej gęstnieje, bo ziemniaki i ser wiążą płyn. W szczelnym pojemniku można ją trzymać do 2 dni.
Podczas odgrzewania nie należy doprowadzać jej do mocnego wrzenia. Najlepiej przelać porcję do garnka, dodać 2-4 łyżki bulionu lub mleka i podgrzewać na małym ogniu, często mieszając. W mikrofalówce też się uda, ale tylko przy średniej mocy i z przerwami na zamieszanie. Zamrażanie nie jest najlepszym pomysłem — po rozmrożeniu serowa baza często się rozwarstwia, a ziemniaki tracą przyjemną strukturę.
Wartości odżywcze zupy serowej z klopsikami
Jedna porcja, przy podziale na 6 części, to orientacyjnie około 430-520 kcal, w zależności od rodzaju mięsa i użytego sera. W porcji znajduje się przeciętnie 25-30 g białka, 28-35 g tłuszczu i 15-20 g węglowodanów. To danie sycące, z dużą ilością białka i wapnia, dlatego dobrze sprawdza się jako samodzielny obiad.
Lżejszą wersję można przygotować na mielonym indyku, z mniejszą ilością sera i śmietanki 18% zamiast 30%. Smak pozostanie wyraźnie serowy, choć zupa będzie odrobinę mniej aksamitna. W wersji bardziej treściwej wystarczy dodać garść drobnego makaronu, ale wtedy warto zmniejszyć ilość ziemniaków, żeby całość nie zrobiła się zbyt ciężka.
