Konfitura z truskawek daje dużo smaku przy dość prostym przygotowaniu i nie wymaga specjalistycznego sprzętu. Wystarczą dobre owoce, szeroki garnek i chwila cierpliwości przy odparowywaniu. To przetwór gęstszy i bardziej błyszczący niż klasyczny dżem, z wyraźnie wyczuwalnymi kawałkami owoców. Dobrze zrobiona zachowuje świeży aromat truskawek, a przy tym sprawdza się i do pieczywa, i do deserów, i do naleśników.
Składniki na konfiturę z truskawek
Podane proporcje dają około 5-6 słoików po 300 ml, zależnie od tego, jak mocno masa zostanie odparowana. Najlepiej wybierać truskawki dojrzałe, ale jędrne, bez miękkich i ciemnych miejsc.
- 2 kg truskawek
- 700-800 g cukru – przy bardzo słodkich owocach wystarczy 700 g, przy bardziej wodnistych i kwaśniejszych lepiej dać 800 g
- sok z 1 dużej cytryny
- 1 łyżeczka skórki otartej z cytryny – opcjonalnie
- 1 jabłko starte na drobnej tarce lub 2 łyżki pektyny jabłkowej – opcjonalnie, jeśli konfitura ma być wyraźnie gęstsza
Przygotowanie konfitury z truskawek krok po kroku
- Truskawki przebrać, usunąć szypułki i szybko opłukać pod zimną wodą. Nie moczyć ich długo, bo łatwo nasiąkają i potem trudniej odparować nadmiar płynu. Owoce osuszyć na sicie lub na czystej ściereczce.
- Większe truskawki przekroić na połówki albo ćwiartki, małe zostawić w całości. Przełożyć do szerokiego garnka z grubym dnem, zasypać cukrem, skropić sokiem z cytryny i odstawić na 1-2 godziny. W tym czasie puszczą sok i zaczną się lekko szklić.
- Jeśli ma zostać użyte jabłko, dodać je właśnie teraz. Nie zmieni smaku konfitury, a wniesie naturalną pektynę, która pomaga uzyskać bardziej zwartą konsystencję bez długiego gotowania.
- Garnek postawić na średnim ogniu i powoli podgrzewać, aż cukier całkowicie się rozpuści. Na początku nie mieszać zbyt energicznie, tylko delikatnie poruszać garnkiem lub lekko przemieszać silikonową szpatułką, żeby nie rozgnieść owoców bardziej niż trzeba.
- Gdy masa zacznie wrzeć, zmniejszyć ogień do takiego poziomu, by gotowanie było spokojne, ale wyraźne. Z powierzchni zbierać pianę. To drobiazg, ale gotowa konfitura jest wtedy klarowniejsza i ładniej wygląda w słoikach.
- Gotować partiami po 15-20 minut, potem zrobić 5-10 minut przerwy. Taki sposób sprawdza się lepiej niż jedno długie gotowanie: owoce mniej się rozpadają, a smak zostaje świeższy. W czasie przerw masa lekko gęstnieje i łatwiej ocenić końcową konsystencję.
- W trakcie gotowania od czasu do czasu delikatnie zamieszać, szczególnie przy dnie garnka. Jeśli konfitura zaczyna za szybko ciemnieć lub łapać przywarcia, ogień jest zbyt mocny. Przy dobrze dobranej temperaturze masa ma spokojnie bulgotać, a nie gwałtownie kipieć.
- Po około 35-50 minutach łącznego gotowania sprawdzić gęstość. Odrobinę konfitury nałożyć na mocno schłodzony talerzyk i odstawić na minutę. Jeśli po przesunięciu palcem powierzchnia lekko się marszczy i ślad zostaje widoczny, konfitura jest gotowa. Jeśli płynie jak syrop, trzeba gotować jeszcze kilka minut.
- W międzyczasie przygotować słoiki. Umyte słoiki i zakrętki wyparzyć wrzątkiem albo wstawić do piekarnika nagrzanego do 110-120°C na 10-15 minut. Zakrętki, jeśli mają gumową warstwę, lepiej tylko sparzyć, a nie piec zbyt długo.
- Gorącą konfiturę przełożyć do gorących, suchych słoików, zostawiając około 0,5 cm wolnej przestrzeni od góry. Brzegi dokładnie wytrzeć, mocno zakręcić i od razu odwrócić na 5 minut do góry dnem albo zapasteryzować. Jeśli planowane jest dłuższe przechowywanie w spiżarni, pasteryzacja daje większy spokój.
Do konfitury lepiej nadaje się szeroki garnek niż wysoki. Większa powierzchnia przyspiesza odparowywanie, dzięki czemu masa gęstnieje szybciej i nie trzeba jej gotować tak długo.
Jak uzyskać dobrą konsystencję konfitury z truskawek
Konfitura nie powinna być ani rzadka jak kompot, ani sztywna jak galaretka. Po wystudzeniu ma spływać z łyżki wolno, ale bez twardych grudek cukru i bez wodnistej warstwy na wierzchu. Truskawki są owocem dość soczystym i mają mniej naturalnej pektyny niż porzeczki czy śliwki, dlatego kontrola odparowania jest ważniejsza niż samo trzymanie się minut.
Najczęstszy błąd to zbyt szybkie gotowanie na dużym ogniu. Masa wtedy mocno się pieni, łatwo przypala przy dnie i traci świeży kolor. Drugi problem to przesadne mieszanie – owoce zamieniają się wtedy w przecier, a konfitura bardziej przypomina gładki dżem. Przy tym przetworze lepiej zostawić część kawałków truskawek w całości.
Jeśli zależy na naturalnym zagęszczeniu bez używania gotowych żelfiksów, dobrze działa sok z cytryny i dodatek startego jabłka. Cytryna podbija smak i wspiera wiązanie pektyn, a jabłko wzmacnia strukturę. Nie trzeba go dużo; przy większej ilości zaczyna przebijać się inny rodzaj słodyczy.
Końcową gęstość zawsze ocenia się po schłodzeniu próbki. Wrząca konfitura prawie zawsze wydaje się rzadsza niż będzie po wystudzeniu.
Pasteryzacja i przechowywanie domowej konfitury z truskawek
Jeśli słoiki mają zostać zjedzone w ciągu kilku tygodni i będą stały w lodówce, wystarczy gorące napełnienie czystych słoików. Do spiżarni lepiej konfiturę zapasteryzować. To szczególnie ważne wtedy, gdy użyto mniejszej ilości cukru albo owoce były bardzo soczyste.
Najprościej pasteryzować w garnku wyłożonym ściereczką. Słoiki ustawić tak, by się nie obijały, zalać ciepłą wodą do około 3/4 wysokości i podgrzewać. Od momentu lekkiego wrzenia pasteryzować 10-15 minut dla słoików 250-300 ml. Potem ostrożnie wyjąć, odstawić na ręczniku i zostawić do całkowitego ostygnięcia.
Dobrze zamknięta konfitura może stać w chłodnym, ciemnym miejscu nawet 10-12 miesięcy. Po otwarciu słoik trzeba trzymać w lodówce i zużyć najlepiej w ciągu 2-3 tygodni. Jeśli na powierzchni pojawi się piana, podejrzany zapach, gazowanie lub wybrzuszona nakrętka, takiego słoika nie należy próbować ratować.
Warto podpisać słoiki datą przygotowania. Przy większej liczbie domowych przetworów szybko robi się bałagan, a truskawkowa konfitura ma najlepszy kolor i aromat w pierwszym sezonie po ugotowaniu.
Wartości odżywcze konfitury z truskawek
Konfitura z truskawek to przede wszystkim przetwór owocowy z dodatkiem cukru, więc traktuje się ją raczej jako dodatek niż codzienną porcję owoców. Mimo gotowania zachowuje część związków aromatycznych i niewielką ilość składników obecnych w truskawkach, ale trzeba brać pod uwagę sporą zawartość cukrów prostych.
Szacunkowo 100 g konfitury przygotowanej według tych proporcji dostarcza około 170-210 kcal, zależnie od stopnia odparowania i ilości użytego cukru. Znajduje się w niej zwykle około 40-50 g węglowodanów, śladowa ilość tłuszczu i niewiele białka. Przy mniejszej ilości cukru kaloryczność spadnie, ale trwałość może być trochę krótsza, dlatego wtedy warto pilnować pasteryzacji i przechowywania.
To nie jest produkt dietetyczny, ale w małej porcji dobrze sprawdza się jako intensywny dodatek do naturalnego jogurtu, owsianki, tostów francuskich czy serników na zimno. Zamiast nakładać grubą warstwę na pieczywo, lepiej użyć cienkiej i potraktować ją jak skoncentrowany smak owoców.
Do czego podawać konfiturę z truskawek
Najprostsze zastosowanie to pieczywo, chałka i drożdżowe bułki, ale szkoda zatrzymywać się tylko na tym. Konfitura z truskawek dobrze łączy się z deserami mlecznymi: twarożkiem, mascarpone, panna cottą, budyniem waniliowym czy lodami śmietankowymi. Wypada lepiej niż świeże truskawki tam, gdzie potrzebny jest bardziej skoncentrowany smak bez nadmiaru soku.
Sprawdza się także w wypiekach. Można nią przełożyć biszkopt, dodać warstwę do kruchych tart, nadziać pączki albo połączyć z odrobiną skrobi i użyć jako farszu do drożdżówek. Jeśli konfitura jest bardzo gęsta, wystarczy ją lekko podgrzać przed użyciem – stanie się bardziej plastyczna i łatwiej rozprowadzi się po cieście.
Ciekawie wypada również na wytrawnie, zwłaszcza z serami. Mała łyżeczka podana obok camemberta, brie czy pieczonego sera koziego daje dobry kontrast. W takim użyciu warto dodać do gotowania odrobinę skórki z cytryny, bo lekka cytrusowa nuta porządkuje słodycz.
